languageJęzyk
Krzycz dla mnie-placeholderKrzycz dla mnie

Krzycz dla mnie

Autor: Vivian_G

Czytaj
Ostatnia aktualizacja: 13 paź 2025
164 Rozdziały
180.3K słów

Uwaga: To jest utwór fikcyjny. Imiona, postacie, firmy, miejsca, wydarzenia i incydenty są wytworem wyobraźni autora lub zostały użyte w sposób fikcyjny. Ta historia zawiera treści dla dorosłych o charakterze seksualnym i nie powinna być czytana przez osoby poniżej 18 roku życia. (Nora Moore i Ethan Allen). "Powiedz, że jesteś dziwką." Powiedział, obserwując, jak pieści się palcem, mimowolnie głaszcząc jego penisa. "Ja," wydyszała, zamykając oczy, ale podekscytowana wypowiadanymi słowami, "Jestem dziwką... och, proszę, przeleć mnie." Obrócił ją, zmuszając, by oparła się na dłoniach i kolanach. Poczuła, jak jego ręce przesuwają się po jej plecach, w górę jej rozchylonych pośladków, i w końcu ciągną ją za biodra, gdy ustawiał się za nią. Jęknęła i uniosła się dla niego, napierając swoją otwartą cipką na niego. Pochylił się do przodu i złapał ją za warkocze, odciągając jej głowę do tyłu, gdy wbił w nią swojego penisa mocno. Krzyknęła i zacisnęła się wokół jego penisa, "O Boże, tak, przeleć mnie. Przeleć mnie mocno i brudno." Wyjęczała. "Jestem pieprzoną dziwką. Skrzywdź moją cipkę."

Pierwszy rozdział

NORA

To nie stalking, jeśli ten facet jest najlepszym przyjacielem twojego taty, prawda?

Tak sobie powtarzam, siedząc w samochodzie z lornetką przyciśniętą do oczu. To zupełnie normalne, żeby osiemnastolatka robiła coś takiego w piątkowy wieczór. Wcale nie szalone. Prawda jest taka, że czekam, żeby zobaczyć, czy ktoś się pojawi w sprawie pokoju, który wystawił do wynajęcia.

Pokoju, który planuję wynająć.

Ethan mieszka całkiem blisko kampusu uniwersyteckiego, więc jestem pewna, że będzie mnóstwo osób nim zainteresowanych, a nie mogę pozwolić, żeby ktoś go dostał. Sama myśl o tym, że jakaś inna młoda dziewczyna mieszkałaby tak blisko niego, sprawia, że zaciskam zęby. To nie może się stać.

Gdy tylko widzę, jak jego czarny Jeep wjeżdża na podjazd, oddycham z ulgą i pozwalam, by całe napięcie ze mnie uszło. Już sam jego widok mnie uszczęśliwia. Światła uliczne nie są wystarczająco jasne, żeby go całkowicie oświetlić, ale wystarczająco, żebym widziała jego jasnobrązowe włosy i szerokie ramiona. Obserwuję, jak idzie do drzwi wejściowych, zachwycając się, jak ktokolwiek może wyglądać tak cholernie seksownie, po prostu idąc. Wygląda tak pewnie i potężnie, że nie mogę powstrzymać się od wiercenia się trochę na siedzeniu.

Kiedy już wejdzie do środka, zmuszam się do czekania. Nie mogę po prostu wpaść do niego, gdy tylko wróci do domu. To byłoby zbyt oczywiste. Wiercąc się jeszcze trochę, próbuję się wygodnie ułożyć, ale teraz jestem cała mokra po tym, jak go zobaczyłam, i bardzo trudno mi się na czymkolwiek skupić.

Ruch przyciąga moją uwagę i skupiam ją z powrotem na domu Ethana. Nie zasłonił zasłon i widzę, jak chodzi po swoim pokoju. Rozmawia z kimś przez komórkę i o, słodki Jezu, zdjął koszulkę. Małe jęknięcie wydobywa się ze mnie, kiedy przesuwam wzrokiem po wszystkich tych powiększonych mięśniach. Lornetka sprawia, że wydaje się, jakby był wystarczająco blisko, żeby go dotknąć, i jedyne, o czym mogę myśleć, to przesunięcie całym moim ciałem po tym twardym ciele.

Bez świadomego podejmowania decyzji, moja prawa ręka przesuwa się po wewnętrznej stronie uda i nurkuje pod moją spódnicę. Na krótką chwilę przypominam sobie, gdzie jestem. Czy naprawdę zamierzam to zrobić? Czy naprawdę zamierzam masturbować się w pieprzonym zaparkowanym samochodzie z lornetką przyciśniętą do oczu?

Moje palce wsuwają się pod moje mokre majtki, mówiąc mi, że tak, zdecydowanie tak. Jestem bardziej niż mokra, a mój palec z łatwością wsuwa się do środka. Mocniej chwytam lornetkę, gdy mój oddech przyspiesza. Ethan przestał chodzić i odwrócił się w stronę okna. Wiem, że mnie nie widzi. Nawet nie patrzy w moją stronę, ale mimo to przeszywa mnie dreszcz i zaczynam szybciej pocierać łechtaczkę. Boże, jego ciało jest piękne. Moje oczy wędrują po jego wyrzeźbionych mięśniach brzucha, zanim wrócą do jego klatki piersiowej i szerokich ramion.

Pracując ręką szybciej, czuję, jak zaczyna się orgazm. W momencie, gdy zaczyna mnie zalewać, podnoszę lornetkę, żeby zobaczyć jego twarz. Złoty zarost na jego policzkach, jego pełne, nadające się do pocałunku usta, a kiedy widzę jego cudowne zielone oczy, jęczę jego imię w moim pustym samochodzie i dochodzę z gwałtownością, która sprawia, że się trzęsę.

Leniwie pocieram łechtaczkę, jęcząc, kiedy wysyła małe wstrząsy rozkoszy po całym moim ciele. Upuszczając lornetkę, zauważam, że zaparowałam okna. Boże, wygląda na to, że ostro się tu całowałam. Nie, mili sąsiedzi Ethana, po prostu pieprzyłam się w samochodzie, zaparkowanym na waszej uroczej ulicy. Kiedy zaczynam chichotać, nie mogę przestać. Zanim odzyskam kontrolę nad sobą, po twarzy płyną mi łzy i zaczynam się martwić o swoje zdrowie psychiczne.

To się dzieje, kiedy całkowicie obsesjonujesz się starszym mężczyzną i pozostajesz dla niego dziewicą. Wariujesz! Cóż, to wszystko ma się zmienić. Zamierzam wynająć ten pokój i zamierzam uczynić Ethana moim. Wkrótce będę pieprzyć tego wspaniałego mężczyznę w oknie i nie będzie więcej samotnych sesji w moim samochodzie.

Z uśmiechem naciągam spódnicę i otwieram drzwi. Spoglądam na jego okno w momencie, gdy on spogląda na mnie, a szeroki uśmiech, który mi posyła, wywołuje dreszcz podniecenia wzdłuż mojego kręgosłupa. Zanim dotrę do jego drzwi, już zakończył rozmowę i stoi tam tylko w dżinsach. Przez chwilę nie mogę mówić. Jedyne, co mogę zrobić, to wpatrywać się w jego niesamowite ciało i mieć nadzieję, że się nie ślinię.

Kiedy udaje mi się przenieść wzrok na jego twarz, w jego zielonych oczach widzę bardzo rozbawione spojrzenie. Nie mogę też nie zauważyć żaru w nich, nawet jeśli próbuje go ukryć. Bardzo krótko jego oczy wędrują po moim ciele i wiem, że obserwuje moje piersi bez stanika i krótką spódnicę, którą mam na sobie.

Niestety, nie reaguje na to w żaden sposób. Zamiast tego przenosi wzrok z powrotem na moje oczy, posyła mi szeroki uśmiech i zaprasza mnie do środka.

– Co knujesz, Noro?

Staram się nie ukrywać swojego rozczarowania, kiedy chwyta koszulkę, którą miał na sobie, i z powrotem ją zakłada. Obserwuję, jak to wspaniałe ciało znika z pola widzenia, idealny cal po calu.

Kiedy spoglądam na niego z powrotem, wygląda, jakby próbował się nie śmiać. Udaję niewiedzę i siadam na jego kanapie. Siada na drugim końcu i przechyla ciało, żeby móc mnie widzieć, opierając ramiona o bok i oparcie kanapy i opierając kostkę na kolanie. Desperacko chcę się przeczołgać i usiąść mu na kolanach, ale zdobywam się na powściągliwość, żeby zostać tam, gdzie jestem.

Unosi na mnie brew, czekając.

– No cóż, chciałam z tobą o czymś porozmawiać – mówię, nagle bardzo, bardzo zdenerwowana.

– Wszystko w porządku? – Spogląda na mnie trochę zaniepokojony, a potem dodaje: – Wyglądasz na bardzo rozpaloną. Dobrze się czujesz?

Czytaj