W tej samej chwili charakteryzatorka wyczuła intensywną aurę bijącą od Eviette Robins.
„O rany, czy panna Robins nie miała być przypadkiem przystępna? Dlaczego ma tak przerażające spojrzenie, niczym demon z piekła rodem? To straszne”.
Po krótkiej chwili mroku Eviette Robins szybko odzyskała panowanie nad sobą i lekko zacisnęła czerwone usta.
— Dziś mamy wspólne sceny: ty, Mia i ja. Obawiałam się,






