Mimo że stał tyłem do Emmanuela, Quintus wiedział, że ten się zatrzymał. Ryknął więc z gniewem: — Na co jeszcze czekasz, Lowe?! Wynoś się stąd!
— Kto by pomyślał, że można na tobie tak polegać, wielkoludzie. Kiedy indziej napijemy się razem. — Emmanuel uśmiechnął się porozumiewawczo i popędził przed siebie z Claudette na rękach.
Quintus również wyszczerzył zęby w uśmiechu. „Emmanuel Lowe… Jak przy






