Dzyń, dzyń.
Po chwili zadzwonił telefon Emmanuela.
Patrząc na identyfikator dzwoniącego, zobaczył, że to telefon od Alessandry.
– Cześć, mamo, co tam?
– Emmanuelu, gdzie jesteś?
– Jestem u Rydera. Tommy miał mały wypadek.
– Co? Co się stało? Jak on się teraz czuje?
Słysząc zaniepokojony głos matki, Emmanuel spojrzał na Tommy'ego, który spał spokojnie, i odpowiedział swobodnie: „To nic poważnego. P






