Perspektywa Lili
– Absolutnie nie!!! – warknęła Val, a furia aż się w niej gotowała. Musiałam ścisnąć biurko, żeby utrzymać ją w ryzach i nie stracić kontroli. – Nie będziemy przedstawiać tych dziwek naszemu przeznaczonemu!!
– Ale może dzięki temu w końcu by nas odrzucił – powiedziałam, próbując przemówić jej do rozsądku.
Tak, myśl o tym sprawiała ból, ale to mogło być szczęście w nieszczęściu.






