Bella
– Bella – przywitała się ciepło Isla, a w jej tonie słyszałam uśmiech. – Moja słodka dziewczynko. Tak bardzo się z tobą cieszę. Wychodzisz za mąż!
Moje gardło natychmiast się ścisnęło. – Tak – powiedziałam drżącym głosem.
Po drugiej stronie zapadła cisza, a potem głos Isli złagodniał. – Płaczesz?
– Nie – skłamałam, ale moje oczy były już mokre.
– Bella – mruknęła łagodnie, i w tym jednym sło






