Kiedy Tristan przyjechał pod budynek stowarzyszenia medycznego, by odebrać Sophie, zobaczył z oddali wychodzącą grupę ludzi.
Sophie miała na sobie czarny dwurzędowy płaszcz, a jej włosy powiewały na wietrze. Z jedną dłonią wsuniętą do kieszeni, drugą zakładała maseczkę.
Tristan pomachał do niej, gdy tylko ją zobaczył.
"Georgina, czy mogę zabrać ze sobą mojego chłopaka?" Ponieważ to Georgina stawia






