Sotiria zatrzymała się i patrzyła nieobecnym wzrokiem na zniewalająco przystojną twarz Zachary’ego.
„Jak bardzo kochasz Charlotte Simmons?”
Zachary poczuł się tak, jakby nóż przeszył mu serce, gdy usłyszał to imię. Przyzwyczajony jednak do skrywania uczuć, jedynie zmarszczył brwi.
„Jak to się łączy z naszą relacją?”
„Łączy się”.
Za każdym razem, gdy Zachary taksował ją swoimi głębokimi, lecz chłod






