– Więc, panie Connor, proszę dać mi spokój. Uznajmy wszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich kilku dni, za kompletną farsę i zapomnijmy o tym. Od teraz przestanie pan mnie nękać i nie będziemy się więcej widywać, dobrze? Błagam pana, dobrze?
Jej głos, jej ton i jej łagodne, a zarazem uparte spojrzenie sprawiały, że wydawała się wierną kopią Charlotte.
W tamtej chwili Zachary poczuł się tak, ja






