„Chwileczkę! Czy do kupowania rzeczy w tym miejscu potrzebna jest licencja? Dlaczego nigdy wcześniej nie słyszałam o licencji czarnego rynku?”
– Rozumiem. Jesteś tu pierwszy raz, więc nie masz licencji. Innymi słowy, nie masz prawa niczego tutaj kupić.
Mężczyzna podniósł dwie czarne monety i odrzucił je Sotirii.
– Dobra, skoro już rozumiesz, przestań mi zawracać głowę i wynoś się z mojego sklepu.






