W Rezydencji Purpurowego Jadutu…
Kiedy ochroniarz zobaczył podjeżdżającą taksówkę, wiedział, że pasażer przybywający do rodziny Greenów nie jest bogatym człowiekiem. Dlatego podszedł do przodu z wyższością.
— Kto tam jest? Wysiadaj, niech cię zobaczę.
Trzask!
Drzwi samochodu otworzyły się i wysiadła z niego Sotiria. Ochroniarz natychmiast skulił się z szoku. — To znowu ty… Co tu robisz?
Sotiria un






