Ariel zachowała spokój, nie odrywając wzroku od sportowego samochodu.
Była już niemal pewna, że zostali przechwyceni.
„To niedobrze” – powiedział jej lokalny kolega, marszcząc brwi. „Rozpoznaję faceta stojącego z przodu. To znany w tej okolicy szef gangu, za którym stoi rodzina Isbellów”.
Ariel spochmurniała. Ich liczebność była znaczna, a zamiary niejasne.
I czy ktoś jeżdżący tak drogim samochode






