Janice natychmiast zrozumiała. „Olśniła cię moja uroda?”
Chad skierował na nią wzrok, a na jego ustach błąkał się leniwy uśmiech. „Twoja odklejająca się tasiemka na powiece tak jaskrawo lśniła w słońcu, że po prostu nie mogłem przestać na nią patrzeć”.
Twarz Janice stężała. „…Otwórz drzwi”.
Miała ochotę wyskoczyć z jadącego samochodu w tej samej sekundzie.
Było już jednak za późno. Dojechali pod u






