Leon wielokrotnie machał rękami, by z szacunkiem odmówić uprzejmości Benedykta.
– Muszę nalegać! Jeśli weźmiesz coś tak rzadkiego i cennego jak ta cesarska zieleń i przerobisz to na damską biżuterię, niemal na pewno zdobędziesz ich serca... – Benedykt uśmiechnął się szeroko i porozumiewawczo mrugnął do Leona, jakby chciał powiedzieć: „Wiem, do czego ci to potrzebne”.
Jako człowiek, który w życiu w






