– CO SOBIE wyobrażasz, że robisz? – syczy Sabrina złowieszczo, co powinno sprawić, że zadrżę ze strachu, ale zamiast tego tylko potęguje moją wściekłość.
Praktycznie czuję, jak jej oczy wypalają dziurę w moich, ale problem w tym, że ja już płonę od gniewu spowodowanego przez nią. Mój wilk. Ona. To dziewczyna. I nie mogę być bardziej dumna niż teraz. W końcu ją spotkać i porozmawiać z nią to jak sp






