Nawet nie zdążyłam nic zrobić. Byłam skazana na porażkę od samego początku, od momentu, gdy przekroczyłam granicę Sanktuarium i praktycznie oddałam się w ręce wiedźm. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że nigdy, przenigdy nie pomyślałabym, że ciotka Kaila zrobi to, co zrobiła. Byłam głupia i naiwna. Tak bardzo skupiłam się na własnych uczuciach, że nie dostrzegłam oczywistej rzeczy tuż przed moimi






