Perspektywa Haidena
Czułem się w niej tak dobrze.
Jej miękkość, gładkość, gorąco – to wszystko doprowadzało mnie do szaleństwa.
Nie mogłem trzeźwo myśleć, nie rozumiałem, dlaczego tak silnie mnie trzymała. Wzdrygnąłem się, gdy jej ściany objęły mnie mocno, zachęcając, bym nie przestawał.
Ścisnąłem jej brodę, przykuwając ją spojrzeniem. Jej usta były rozchylone, niezdolne do wypowiedzenia słowa, gd






