Arabella Rivera
– Idę z tobą – wyszeptał Haiden, doganiając mnie.
Spojrzałam na niego. – Nie, nie możesz. Jadę do domu, Haiden. Jeśli on tam będzie i cię zobaczy, wścieknie się, a ja nie będę mogła zrobić tego, co planuję.
Rozumiem, że próbował mnie chronić, ale miałam już dość tego, jak wszyscy mnie chronią. Musiał pozwolić mi stoczyć tę walkę samej. Cały ten bałagan to moja rodzina.
Haiden zmars






