Karise westchnęła ciężko, gdy tylko dotarli do bram rezydencji Hendersonów. Poczuła, jak dłoń Keitha ściska jej dłoń, i usłyszała: "Spokojnie."
Gdy wjeżdżali na podjazd, Keith zapytał: "Chcesz wrócić innego dnia?"
"Nie! W żadnym wypadku. Najwyższy czas, żebyśmy porozmawiali z twoimi rodzicami, Keith." Karise odwróciła się do Kamili, która spała spokojnie na tylnym siedzeniu samochodu. Powiedziała:






