Idąc korytarzem, Sean minął częściowo otwarty pokój porodowy. Pielęgniarki wbiegły do środka, by pomóc mężczyźnie – mężowi, bo Sean słyszał krzyki żony z drugiej strony pokoju. Nie widział jej, ale jej wrzaski wystarczyły, by sobie to wyobrazić. "To ja tu rodzę! Czemu zemdlałeś? Musiałeś zrobić z tego swój problem! Cipka! Słyszysz mnie? Jesteś cipką!"
Sean aż się wzdrygnął. Stwierdził, że cokolwie






