Keith nie był lekarzem, ale dzięki swojej działalności słyszał różne historie, w tym opowieści o mężach, którzy mdleją podczas porodu. Wiedział więc, że cokolwiek się tam na dole dzieje, powinien unikać patrzenia na to.
Skupił się na żonie, starając się ją uspokoić, jak tylko mógł.
"Jeszcze jedno parcie!" – zarządził lekarz, i niedługo potem usłyszał płacz swojej córki.
"Dziecko jest na świecie!"






