Stoję z Estellą przed domem moich rodziców i wiem, że mama obserwuje nas przez szparę w zasłonach.
– Nie podoba mi się to, że nie jadę z tobą. – Estella kładzie dłoń na mojej piersi, ale nie chce na mnie spojrzeć.
Przyjechaliśmy tu kilka godzin temu i wyjaśniłem rodzicom, dlaczego trzeba ją chronić. Oczywiście, nawet nie mrugnęli okiem, a mama zaczęła gotować, gdy tylko przekroczyliśmy próg. Mieli






