Następne spotkanie jest w innym pokoju i ze wstydem obserwuję jej tyłek przez całą drogę. Ona nie porusza się jak dziewczyna. Jest całą kobietą i tylko kilka godzin dzieli ją od udowodnienia mi tego. Moje ręce bolą z potrzeby ściśnięcia jej ud i zagrzebania twarzy między jej mlecznymi nogami.
– A tutaj będzie nowe skrzydło szpitala dziecięcego – mówi ktoś, wyrywając mnie z zamyślenia. Chcę tylko w






