Kiedy w piątkowy ranek przybywamy z ojcem na trening, jako pierwsze widzę Carę, ubraną w strój treningowy. Drugą rzeczą, którą zauważam, jest cisza panująca wśród wszystkich i słowna wymiana zdań między Carą a jej ojcem.
Podchodzę i staję za nią. Jeśli chce trenować, będę trenować z nią. Mogę zadbać o to, by się nie przemęczała. Jestem dumny, że jest tu i gotowa do działania, ale jednocześnie nie






