Kiedy Rik wraca do samochodu, chwilę poświęcam na kontemplację nagrobka mamy. „Tęsknię za tobą, mamo. Bardzo chciałabym, żebyś była tutaj, żebym mogła ci o wszystkim opowiedzieć. Nie wiem, co robić. Nie wiem, jakie decyzje są słuszne. Tata jest wspaniały, ale to nie ty”.
Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że stoi tu obok mnie. Co by powiedziała?
„Postępuj zgodnie z głosem serca. Nie zawiedzie cię”.






