Nie chciałem się spóźnić po Carę. Wolałbym być nawet kilka godzin wcześniej, ale powstrzymałem się. Dzisiaj ma wiele spraw do załatwienia i nie chciałem jej przytłaczać.
Kiedy już nie mogłem dłużej czekać, udałem się do kwiaciarni po zamówione wczoraj kwiaty. Dorothy zasugerowała, żeby dodać trochę koloru do miejsca pamięci Lily, więc dzisiaj wybrałem fiołki. Zdziwiłem się, wchodząc do środka, gd






