Sześć miesięcy temu
Gdy odjeżdżam z przyjęcia urodzinowego Cary, dzwonię do mojego Bety, Dustina.
– Alfa? – Jego podekscytowanie i nadzieja brzmią jak uderzenie w brzuch. Wszyscy w mojej watahce mieli nadzieję, że Cara mnie wybierze.
– Zostaję dziś w mieście. Niech ktoś posprząta mój pokój. – Kazałem udekorować pokój z myślą, że przyprowadzę do niego moją nową Lunę. Były tam kwiaty i świece, tw






