Nie rozumiem, dlaczego Liam robi dla mnie tak wiele. Podwaja patrole, daje mi miejsce do spania, planuje kupić mi ubrania, karmi mnie, zapewnia leczenie. Nikt nie robi tego wszystkiego tylko dlatego, że ktoś tego potrzebuje. Gdyby tak było, moja rodzina i ja nie cierpielibyśmy przez lata jako odszczepieńcy.
Nie jestem pewna, czy ufam jego motywom, ale wydaje się szczery w tym, że chce, abym była






