Rzuca ręcznik na krzesło i podchodzi do mnie, wciąż mówiąc. Jego dłonie wędrują na moje ramiona, przesuwając się w górę i w dół, jakby sprawdzał, czy nie mam obrażeń.
"Ja... em..." Mój mózg nie działa. Czuję ciepło jego ciała, wciąż rozgrzanego po prysznicu. Jego odurzający zapach wydaje się silniejszy i kręci mi się od niego w głowie.
"Angel?"
"Ja, em, zastanawiałam się, czy nie miałbyś nic pr






