Przeraża mnie poranek moich dwunastych urodzin. Wiem, że mój ojciec jest coraz bardziej wściekły, a jeśli w dniu urodzin nie przemienię się w wilka, to go rozzłości. W ciągu ostatnich dwóch lat jego gniew i agresja wzrosły, a cierpi na tym cała wataha. Wszyscy teraz chodzą wokół ojca na palcach. Nikt już nie przychodzi do domu watahy i jestem za to wdzięczna, bo nie chcę, żeby ktokolwiek widział,






