Na pierwszym dworcu autobusowym matka wyciąga nas z autobusu i kupujemy bilety do kolejnego celu podróży. Powtarza się to na trzech następnych dworcach, zmieniając cel w trakcie naszej wędrówki.
Kiedy w końcu docieramy do miejsca, w którym, jak decyduje, możemy zostać, jest środek nocy, dwa dni później. Jestem wyczerpana, a w tym małym miasteczku jest tylko jeden motel. Padamy na łóżko i od razu






