Zdecydowanie mogłabym się przyzwyczaić do budzenia się w ramionach Eliego. Jest ciepło, przytulnie i czuję się bezpieczna. Uwielbiam to, że poznaję go coraz lepiej, zarówno w sferze ducha, jak i ciała.
A ta fizyczna strona… Daleko jej do moich wyobrażeń. Nie wiem, czy to zasługa więzi, która nas łączy, czy jego samego, ale nigdy nie sądziłam, że orgazm może być aż tak intensywny. Aż boję się pomyś






