Jestem oszołomiony mocą, jaką wyzwoliła z siebie Grace. A podobno to zaledwie połowa jej możliwości. Dosłownie posadziła na tyłkach całą trójkę Alf, króla fae i grupę wojowników.
Cara zaczyna klaskać. „Brawo, Grace!”
Rik podbiega do Trevora, który kuleje, ale nie wygląda na poważnie rannego.
Wracam z Ailduinem i Liamem do mojej partnerki. „Wszystko w porządku?” – pyta, lustrując mnie wzrokiem w po






