Zatrzymujemy się na lunch. Korzystam z okazji, żeby usadzić moją kobietę na kolanach. Ostatnio, przez to wszystko, co się dzieje w stadzie, nie miałem dla niej za dużo czasu, ale skoro już tu jesteśmy, zamierzam to w pełni wykorzystać.
„Naprawdę, Eli?” pyta, spoglądając na mnie z lekkim rozdrażnieniem. Uśmiecham się tylko, całuję ją w nosek i przysuwam jej talerz, żeby mogła jeść, siedząc mi na ko






