„Co tu się…?” – Victoria wyszeptała z zachwytem.
Muszę przyznać jej rację. Wiedziałam, że to leśne duszki, ale nie miałam pojęcia, że rośliny będą na nie tak reagować.
Gdy do nas wracają, z rozpromienionymi twarzami lustrują ogród.
„Jak wy to zrobiłyście?” – pyta Victoria.
„Rośliny to żywe istoty.”
„Ciężko pracują, bez wytchnienia.”
„Żeby rosnąć i dawać pożywienie innym.”
„Czasem bywają zmęczone.”






