Kiedy Grace idzie sprawdzić magazyn, uzbrajam się w cierpliwość i ruszam na granicę. Na miejscu widzę gromadkę skrzatów, które ścigają się z patrolami wzdłuż granicy. Nie potrafię stwierdzić, czy się bawią, czy próbują pomóc.
Podchodzę do linii granicznej. "Funichio? Fanella?" - wołam. Nie mam pojęcia, jak zwrócić na siebie ich uwagę, ale z tego, co o nich wiem, ich fascynacja nami powinna trzymać






