Odsuwam się, patrząc w jego wyczerpane oczy. – Jak długo byłam nieprzytomna, kochanie?
Obejmuje moją twarz dłonią, kciukiem gładząc policzek. – Minął miesiąc, miłości.
MIESIĄC! Nic dziwnego, że mój partner wygląda okropnie.
– O Eli, tak mi przykro. Ale już jestem. Wróciłam i nigdzie się nie wybieram.
Muszę być bliżej mojego partnera. Chcę go zapewnić, że wszystko ze mną w porządku i muszę upewnić






