Jest mi ciepło i wygodnie, kiedy jakaś bezczelna osoba zaczyna mnie budzić, potrząsając mną.
– Lily, wstawaj, musimy wracać do twojego pokoju.
To mnie zrywa na równe nogi i wystrzeliwuję w górę. Jestem na zewnątrz, na dachu z Clintem. Zasnęłam. Całą noc się wierciłam i przewracałam, a potem pod wpływem impulsu wysłałam mu SMS-a. Kiedy mnie tu przyprowadził, byłam gotowa od razu wrócić do swojego p






