Śmieję się. – Pozwól zgadnąć, pokazuję ci, czego się nauczyłam, a ty mówisz Alfie Patrickowi, jak mi poszło?
– Dokładnie. – Mówi z szerokim uśmiechem. Zawsze lubiłam Betę Calvina, ale jest dla mnie wyjątkowo miły, odkąd to wszystko stało się z moim ojcem.
Znów idziemy do lasu. Jeśli mam walczyć z naszym Betą, Andra z pewnością będzie błyszczeć w moich oczach.
– Dobra, Lily. Weź to do siebie, pokaż






