Po kolacji, Eli i ja poszliśmy do naszego pokoju. "Kochanie, jak musisz się przygotować do bitwy z twoim ojcem?"
Odwracam się i patrzę na niego, zdezorientowana. "Co masz na myśli? Nie ma mowy, żeby mnie pokonał."
Podchodzi, przyciągając moje biodra do swoich, opierając czoło o moje. "Grace, każdy Alfa tam widział, co potrafisz. Nie ma mowy, żeby twój ojciec walczył uczciwie. Przegrał jeszcze prze






