Oprócz Faye, Elara i Robert również byli zaskoczeni. Z niecierpliwością czekali, i wreszcie, pojawiła się Laura.
Niosła w ręku długie, drewniane pudełko, które wyglądało na prezent.
Wbrew temu, co mówiły przyjaciółki Faye, Laura stanęła w drzwiach w sukni w kolorze kości słoniowej, kroju syreny, z prześwitującą koronką idealnie zakrywającą jej piersi i drobnymi diamentami nonszalancko rozsianymi p






