Elara zawsze uważała się za całkiem inteligentną kobietę. Może nie geniusza, ale na pewno nie kogoś, kogo można by nazwać głupią. A jednak, jakimś cudem, żadne z jej dzieci nie odziedziczyło po niej tej cechy.
Przed przyjęciem wydała im tysiąc ostrzeżeń, żeby nie sprawiali kłopotów. Robert już się skompromitował jakąś dziecinną romantyczną sprawą, ale to było do opanowania – ludzie mogą trochę pog






