W rezydencji Cedric stał z szacunkiem u boku Eastona i powiedział: – Trzydzieści minut temu Hansel złożył wniosek o lot do Chueles.
– Wyjeżdża? – zapytał Easton.
– Tak, wygląda na to, że się spieszy, wnioskował o awaryjną trasę lotu – wyjaśnił Cedric.
Harry podbiegł. – Easton, nie myślisz chyba o tym, żeby za nim ruszyć?
Easton zignorował Harry'ego. Spokojnie załadował broń, wycelował w odległy ce






