Pod nocnym niebem starożytna rezydencja wydawała się spokojna i zapierająca dech w piersiach. Pełnia księżyca zawisła wysoko, a niezliczone gwiazdy migotały na czystym, błękitnym niebie.
Laura wytarła włosy, włożyła miękką piżamę i zaniosła ciepłą szklankę mleka do gabinetu. W rezydencji pełnej sekretów Laura mogła chodzić, gdzie tylko chciała, nawet do gabinetu Eastona.
Pchnęła drzwi. Kierowca z






