Zajęta przygotowaniami do filmu, Laura ledwo miała czas dla siebie. Kiedy wreszcie złapała oddech, dotarła do niej prośba Gilberta. Jego czas się kończył i pragnął ją zobaczyć.
Odwiedzając po raz pierwszy od jej odrodzenia rezydencję Brownów, wszystko było tak, jak zapamiętała. Ale po przyzwyczajeniu się do posiadłości Eastonów i Hanselów, rezydencje Sharpe'ów i Brownów wydawały się niemal skromne






