Głos nie był głośny, ale każde słowo niosło niezaprzeczalny autorytet, który nie znosił sprzeciwu.
Olivia, która stała niedaleko, nie słyszała go wyraźnie, ale zaintrygował ją tajemniczy mężczyzna za Laurą, bardziej niż ten kretyn Robert. "On też tu jest. Kim jest ten mężczyzna, który obsypał Laurę drogimi prezentami na jej osiemnastce?" zastanawiała się Olivia.
Ręka Roberta zatrzymała się w pół p






