Działanie Laury było jak policzek metaforyczny dla tych, którzy w nią wątpili. Wszyscy energicznie potrząsali głowami, zbyt przestraszeni, by cokolwiek powiedzieć. Zastanawiali się, czy w ogóle są godni rozmawiać z tak wybitną uczennicą.
Kilku bezwstydnych starszych zaczęło się przymilać do Laury. "Hej, Laura, jak ty się uczysz? Kuzynka właśnie zaczęła ostatnią klasę liceum i ma naprawdę złe oceny






