Donna i Anton wyrwali się z osłupienia, patrząc na górującą i majestatyczną rezydencję przed nimi, i przełknęli z trudem ślinę. "Co za piękny budynek!"
"T-to nie może być prawda" - wydukała Donna. "Dlaczego piękna rezydencja? Czyż ona nie mieszka gdzieś na odludziu, na pustkowiu?"
Kierowca zawahał się. "Nie chcę nikogo niepokoić, ale po drodze nie mijaliśmy żadnych innych domów. Laura mówiła, że w






