Łóżko w apartamencie było niesamowicie miękkie, jak obłok. Laura czuła, jak narkotyki zaczynają działać, jakby unosiła się w powietrzu, a jej ciało było nieważkie. Ogień w niej płonął coraz mocniej, nawet w gardle poczuła suchość.
Ale się nie bała, bo wiedziała, że Easton po nią przyjdzie. Tak jak wtedy, lata temu, kiedy wszyscy ją opuścili w ogniu, tylko on rzucił się, żeby ją uratować.
Nawet dzi






