Ronny zbliżał się do Laury krok po kroku, niczym potwór. Wyciągnął rękę, by dotknąć jej twarzy, ale Laura zachowywała czujność. Szybko złapała butelkę piwa ze stołu, rozbiła ją na kawałki i przesunęła się za niego, przykładając ostrą krawędź do jego szyi.
– Panie Blake, proszę mnie puścić – powiedziała.
Próbowała skłonić Ronny'ego, by stracił czujność. To był ten moment.
Może by to zadziałało, gdy






